archiwum
2012
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
Pierwszy garnitur... | 2012-04-23 21:49:22
Dziecię moje właściwie to już młody mężczyzna wzbogacił się dzisiaj o swój pierwszy, poważny, dorosły garnitur :)
Mieliśmy z tym poczekać do maja, żeby owy zakup ozdobił Młodego na balu gimnazjalny, ale sprawy się tak potoczyły, że zamiast tylko popatrzeć, przymierzyć wyszliśmy ze sklepu z trzyczęściowym garniturem, białą koszulą i bordowym krawatem...:) Wszystko po to, żeby Młody wprawił w osłupienie swoje panie nauczycielki na jutrzejszym egzaminie... Uda mu się to na bank, bo to że ja miałam łzy w oczach patrząc na niego w sklepie to normalne (chyba każda matka tak ma) ale dwie ekspedientki były zachwycone... :)))))
Na co dzień Młody wygląda dość specyficznie: długie falujące włosy, aparat na zębach, czarne koszulki najlepiej z napisem ukochanego zespołu i obowiązkowo bojówki a tu taka zmiana. Jak się jutro Gościu odstrzeli, uczesze kitkę to nikt go nie pozna... :)))) i bardzo dobrze oby jeszcze nie zapomniał po co do szkoły idzie i napisał na przyzwoitym poziomie ten egzamin a potem żeby dostał się do swojego wymarzonego technikum informatycznego... oby... trochę się tym denerwuję... trochę to mało powiedziane... stres jest... ale to jego egzamin... ja mogę tylko wspierać i trzymać kciuki, co niniejszym czynię... a i jestem z niego dumna cokolwiek się dalej wydarzy... wszystko przeżywam z nim pierwszy raz ale i ostatni... bo na więcej dzieci w moim życiu się nie zapowiada... Pięknie wygląda w tym swoim pierwszym poważnym, garniturze... taki mój Wielki Mały Mężczyzna :))))
szpilka
skomentuj - (6)
Pokaleczona Różą... | 2012-04-05 20:12:02
Tak się składa, że od jakiegoś czasu sama decyduję co leci u mnie w pracy na dużym ekranie... W najśmielszych snach nie sądziłam, że będzie mi to dane i tym sposobem w DKF-ie zaistniał polski film "RÓŻA". Dość długo i intensywnie koło dystrybutora dreptałam aby ją dostać. Już w zeszłym roku zamawiając Różyczkę (też ciekawy obraz) widziałam reklamę RÓŻY, potem widziałam program z Agatą Kuleszą, która długo dochodziła do siebie po zagraniu głównej roli w tym filmie. Teraz już wiem, dlaczego to był dla niej tak trudny i bolesny czas... W końcu zagrałam najbardziej oczekiwany film roku, który tydzień przed projekcją u mnie, dostał nagrodę Polskich Orłów za najlepszy polski film. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć - NALEŻAŁO MU SIĘ!!! Mnie RÓŻA zmiażdżyła... pokaleczyła... i wstrząsnęła... W sali było ponad 400 osób które w ciszy i totalnym skupieniu oglądały obraz Wojciecha Smarzowskiego... I ten przejmujący motyw muzyczny... Coś niesamowitego... RÓŻA to nie jest opowieść lekka, łatwa i przyjemna, ale to chyba wszyscy wiedzą, było o nim głośno w mediach. RÓŻA to imię bohaterki, której życie pokazuje film. Życie okrutne, tuż po wojnie, Mazury, gwałty, rozboje, morderstwa, norma w tamtym czasie i miejscu... Ale w tym wszystkim jest też uczucie... jest miłość dwojga pokaleczonych losem ludzi... Ona tytułowa RÓŻA (Agata Kulesza), ni to Polka ni Niemka, Mazurka, nie tolerowana przez sąsiadów a On (Marcin Dorociński) były Żołnierz AK, któremu żonę zgwałcono i zabito... między nimi jest coś mistycznego... magicznie pięknego w tej całej plugawej rzeczywistości...
Kto jeszcze nie widział RÓŻY to namawiam, ale i ostrzegam, nie będzie łatwo, nie będzie miło ale będzie wartościowo...
Tylko kilka filmów mnie tak przeciągnęło i zdeptało, GŁÓD, TAŃCZĄC W CIEMNOŚCIACH, 4 MIESIĄCE, 3 TYGODNIE I 2 DNI a teraz RÓŻA...
Tego filmu się po prostu nie zapomina...
szpilka
skomentuj - (5)
Być kobietą... | 2012-03-12 19:50:48
szpilka
skomentuj - (6)
Wiosna na palcach.. | 2012-02-03 22:22:58
Pomalowałam sobie paznokcie na zielono... Nadzieja zagościła na mych palcach... Może reszta mego ciała się od nich zarazi i nadzieja jak zakażenie dotrze do serca... Patrząc na nie uśmiecham się z nadzieją na lepsze jutro, mniejszy mróz i więcej ciepła wokół... Mam wiosnę na palcach paradoksalnie do temperatury za oknem... bo kto powiedział, że nie można mieć wiosny w środku zimy... ja mogę... bo tak bardzo już mi się jej chce... :)))
Ps.
Część mojej nadziei zaginęła bezpowrotnie już 3 lata temu...
szpilka
skomentuj - (3)
Ja protestuje... | 2012-01-23 20:22:59
szpilka
skomentuj - (11)
moje linki
MOJE WIERSZE:
* NIE - DO - MÓWIENIA
* Dar
* Z nadzieją we włosach
* Zielony
* Wiosna
* Oczy/Getto
* Skrzydła
* Dojrzewam
* 37...
* Okruszek
* Kawałki nadziei
* Mozaika
* Gwałt
* Spotkanie
FOTO:
Moje Foty
Sławnik:
Iza Kuna
Paśnik:
Amator Kina "Karmi" mnie filmem :)
Nowinek:
Wussup?
Niezbędnik:
Narzeczona
Perlla/szpilka
Malgorzta
Pierwsza-zona
Zaglądnik:
Cafe
Fiszbina
Krzyniu Sikora
Yano