archiwum

2012
styczeń
2011
grudzień
listopad
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec

Ja protestuje... | 2012-01-23 20:22:59

WOLNOŚĆ DLA INTERNETU

STOP ACTA!!!

szpilka

skomentuj - (1)

Umieraj stąd... | 2011-12-10 11:18:36

3 grudnia 2011 spełniło się moje kolejne muzyczne marzenie... Kolejny szczebel wtajemniczenia. KONCERT ZESPOŁU HEY!!! Nie tylko, że byłam na nim, ja go po prostu zrobiłam... :)))) Rockowa Zima: I był Closterkeller, II - COMA a teraz HEY... :)))) Po wielu przejściach, zmianach decyzji, ustawiania światła i dźwięku, trudnych rozmów z menagerem po godzinie 20.00 sala rozbrzmiała dźwiękami HEY... Umieraj stąd... Teksański... Nadzieja... i wiele innych niesamowitych kawałków... Pośpiewałam sobie, popatrzyłam na zadowolonych, uszczęśliwionych ludzi, pogadałam z Kaśką, Robertem i całym zespołem :))) Papieros łączy ludzi, najlepiej nam się komunikowało w palarni... :) Kasia zachwycona moją fryzurą - takie chwile są bezcenne :)))) Warto było się męczyć i bronić swoich racji, intuicja mnie nie zawiodła, że właśnie HEY zgromadzi pełną salę rozśpiewanych fanów. Postawiłam na szali nawet swoją ewentualną premię... na szczęście ocalała... :))))) I pomyśleć, że takie koncerty robi dziewczynka, która rzekomo była za głupia żeby przeczytać i zrozumieć "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego... Nie dość, że przeczytałam, zrozumiałam to jeszcze polubiłam, a teraz robię największe wydarzenia muzyczne w swoim mieście... :))))) A jak było na HEY można zobaczyć tu - 03.12.2011 Koncert HEY
Jestem z SIEBIE DUMNA! :)

szpilka

skomentuj - (2)

11.11.2011 | 2011-11-11 21:57:13

Ładna data... tak ładna, że skłoniła mnie do tego by się znaleźć tutaj... na blogu... Dawno mnie tu nie było... Znaczy zaglądam często, ale nieczęsto w postaci aktywnej. Jako estetka lubię ładne rzeczy... Data rzeczą nie jest ale dzisiejszej urody odmówić nie można... Co prawda skrót jest jeszcze ładniejszy 11.11.11 - same jedynki... prostota... Dzisiaj miał być kolejny koniec świata... jest jeszcze ponad dwie godziny... nie żebym koniecznie chciała TEN koniec... ale coś w tej dacie jest... Coś magicznego i niepojącego... Dzisiaj też jest koncert SHADE w Łodzi... szkoda, że mnie tam nie ma... To by było piękne połączenie... taka data i taki koncert... a tak oglądam jednym okiem Gladiatora w TV i piszę bzdury na temat urody dzisiejszej daty... Pewnie nikt tu już nie zagląda... ale co się dziwić, sama do tego doprowadziłam nieustannym sporadycznie przerywanym milczeniem... ale przecież nic na siłę... dzisiaj jestem a dalej czas pokarze...

szpilka

skomentuj - (2)

Co dobre szybko się kończy... | 2011-09-01 22:16:36

1 września niezmiennie kojarzy mi się z pierwszym dniem szkoły... Najpierw sama tam szłam, przechodząc z roku na rok kolejne etapy nauczania. A obecnie przechodzę to ze swoim dzieckiem. Dzisiaj Młody poszedł do III klasy gimnazjum... Ponoć ma być lepiej jak w drugiej, a ta do łatwych nie należała... Mój wzorowy w podstawówce uczeń na koniec II klasy gimnazjum był zagrożony z 6 przedmiotów... w tym z plastyki, bo zdolnemu dziecięciu nie chciało się oddać żadnej pracy... Przyciśnięty do mury z 1 wyszedł na 5 z owej plastyki... Kwestia chęci, których on już 1 września nie przejawia... A było tak pięknie... w wakacje... dwa tygodnie nad jeziorem, a potem w sierpniu tydzień nad morzem... Nawet pogodę miałam po swojej stronie... Jak to mówią dobrym ludziom pogoda na urlopie dopisuje...:)))) widocznie jestem bardzo dobrym człowiekiem, bo zarówno w lipcu jak i w sierpniu dla mnie było pięknie... :)))
W mojej pracy wrzesień to delikatnie mówiąc orka... rozpoczęcie roku szkolnego jest równoznaczne z rozpoczęciem wszystkich sekcji, kół zainteresowań i wszelkiego typu "przechowalni" dla ukrytych talentów... Trzeba to wszystko ogarnąć, zaplanować, spisać i zareklamować... Imprezy też się szykują. Dzisiaj walczyłam ze światłem i nagłośnieniem na zimowy koncert HEY... Ciężka sprawa, technika zaczyna sięgać gaży artystów... chyba nie tędy droga dla muzyki, a może ja się nie znam... może muzyka jest w tym wszystkim najmniej ważna... Mam nadzieję, że w grudniu po koncercie stwierdzę jak rok temu po COMIE, że kurwa warto było... :) Oby...
No więc co dobre szybko się kończy... wieczory już tak szybko zapadają, a noce takie chłodne... Jakoś dzisiaj nie czuję się wypoczęta jak po urlopie, właściwie chętnie poszłabym znowu na jakiś tydzień na bezludnej wyspie... Ale cóż z kopyta kulig rwie... więc bat do ręki i wio byle do przodu...:)

szpilka

skomentuj - (3)

Druga transza urlopu... | 2011-07-31 23:07:02

No to jadę nad nasze polskie cudowne morze... :))))))))
Na koniec świata między Darłowem a Darłówkiem... z okien mam widzieć pasące się krowy... :))))
No to do zobaczenia po... :))))

szpilka

skomentuj - (1)

moje linki

MOJE WIERSZE:
* NIE - DO - MÓWIENIA
* Dar
* Z nadzieją we włosach
* Zielony
* Wiosna
* Oczy/Getto
* Skrzydła
* Dojrzewam
* 37...
* Okruszek
* Kawałki nadziei
* Mozaika
* Gwałt
* Spotkanie

FOTO:
Moje Foty

Sławnik:
Iza Kuna
Zapiski

Paśnik:
Amator Kina "Karmi" mnie filmem :)

Nowinek:
Wussup?
Miss you 2

Niezbędnik:
Narzeczona
Perlla/szpilka
Malgorzta
Gaijin-ka
Pierwsza-zona
Ensom

Zaglądnik:
Sorter
Cafe
Fiszbina
Hania
Krzyniu Sikora
Yano

© Copyright szpilka 2008-2010